Starosta gościł Martę Misztal, która zdobyła Mount Everest

Data: 22-06-2022    Drukuj     Udostępnij     Udostępnij

Starosta gościł Martę Misztal, która zdobyła Mount Everest Starosta pilski Eligiusz Komarowski gościł pilankę Martę Misztal, która 15 maja tego roku zdobyła najwyższą górę świata Mount Everest w Himalajach (8 848 m n.p.m.).
Alpinistka na kilka dni przyjechała do Piły, na urodziny swojej mamy.
- Cieszę się, że znalazła Pani czas, aby mnie odwiedzić i podzielić się swoimi wrażeniami z wyprawy – mówił starosta, gratulując Marcie Misztal sukcesu.      
Pilanka weszła na szczyt 15 maja tego roku. Zrobiła to jako 18. Polka w historii polskiego alpinizmu. 
- Byłem niezwykle dumny, kiedy na szczycie zrobiła Pani zdjęcie nie tylko z flagą Polski, ale również z flagą powiatu pilskiego. Pamiętała Pani o nas, mieszkańcach, o tym skąd pochodzi – dodał starosta.
- Dziękuje za pamięć, za docenienie mojego sukcesu. Miło jest wracać do domu. Czuję się Polką i pilanką – wyznała Marta Misztal.  
 
Marta Misztal w Pile ukończyła Szkołę Podstawową nr 6 i I LO przy Pola. Potem wyjechała na studia do Londynu, gdzie mieszka już od 17 lat. Tam ułożyła sobie życie i od ponad 5 lat pracuje w japońskim banku. Od 10 lat wspina się po najwyższych górach świata. To jej pasja. Na wyprawy odkłada wszystkie zarobione pieniądze. Jak przyznaje, żyje skromnie.

Dzięki sile charakteru i ciężkim treningom realizuje plan zdobycia najwyższych szczytów wszystkich kontynentów tzw. Korony Ziemi. Zaczęła od Kilimandżaro w Afryce, zdobyła szczyt Aconcagua w Ameryce Pd i . Mount McKinley (Denali) na Alasce w Ameryce Płn., Mount Blanc w Alpach i Elbrus na Kaukazie. Teraz został jej jeszcze najwyższy szczyt Indonezji Piramida Carstensz.
Pierwszą próbę zdobycia Mount Everestu podjęła wiosną ubiegłego roku. Spędziła w Himalajach ponad miesiąc, niestety wyprawa została przerwana z powodu panującej wtedy pandemii Covid.

W tym roku podjęła kolejną próbę i 6 kwietnia wyleciała do Nepalu. Grupie przewodził niezwykle charyzmatyczny i wybitny nepalski alpinista Nirmal 'Nims' Purja, który zdobył już 14 najwyższych szczytów Himalajów i to w niecałe 7 miesięcy, czym pobił poprzedni rekord aż o 7 lat!
- To wyjątkowa osoba – przyznała Marta - Wiele osób z całego świata właśnie z nim chce zdobyć Mount Everest.

Na sam szczyt wchodziła z nepalskim Szerpem o imieniu Karma. To on pomógł jej gdy miała kryzys.
- Będąc w drugim obozie dopadły mnie kłopoty żołądkowe, opadłam z sił. Straciłam wiarę, że dam radę pójść dalej. Był 13 maja, a zdobycie szczytu zaplanowaliśmy dwa dni później. Kiedy z trudem doszliśmy do 3 obozu, Karma podał mi tlen. To postawiło mnie na nogi.   
Rano wstali i ruszyli do obozu czwartego. Ostateczny atak miał miejsce 14 maja, o godz. 21.30. Ruszyli, gdy było już ciemno. Z 50 kg ekwipunku, z którym Marta ruszyła na wyprawę, miała przy sobie jedynie 8 kg, a najwięcej ważyła butla tlenowa. 
- Karma wspinał się przede mną, słychać było tylko silny wiatr i przesuwanie liny. Niesamowite wrażenie robił księżyc, była pełnia. Patrzyliśmy na niego z góry… To bezcenne przeżycie.

Szczyt zdobyli 15 maja o 6.25. Temperatura sięgała – 30 stopni C. Pilance trudno opisać co czuła, na pewno radość i satysfakcję. Na „Dachu Świata” spędzili 40 minut. A potem zejście, tą samą drogą. Po 22 godzinach doszli dopiero do drugiej bazy, tam drzemka i na drugi dzień rano dotarli do głównego obozu na wysokości 5 300 m. Tam było już bezpiecznie. Odetchnęła i wysłała wiadomości z telefonu satelitarnego do rodziny, przyjaciół, znajomych. 
18 maja wróciła do domu. Wspomnienie wyprawy jest w niej cięgle intensywne. Himalaje ją zauroczyły. Planuje tu wrócić i wejść na szczyt Ama Dablam, wysokości 6 812 m. To wprawdzie nie ośmiotysięcznik, ale uważana jest za jedną z najpiękniejszych gór świata.

Co później, jak już zdobędzie Koronę Ziemi i kolejny himalajski szczyt?
- Chciałabym wybrać się na dwa bieguny, potem wejść na wszystkie najwyższe szczyty Europy… już 23 zdobyłam – wyznała.  
Jakie doświadczenie wyniosła Marta Misztal z ostatniej wyprawy?
- Najważniejsze jest zdrowie i dobra kondycja fizyczna. Każde niedomaganie na takiej wysokości się potęguje i może przekreślić całą wyprawę i marzenia – stwierdziła.  
Pilanka snuje plany o założeniu własnego biznesu. Już projektuje odzież trekkingową, na początek - dla pań.
- Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć pani powodzenia. Ktoś, kto zdobył najwyższy szczyt ziemi z pewnością zrealizuje kolejne plany – dodał starosta.